Standby Letter of Credit – rezerwowa forma gwarancji

Standby letter of credit (SBLC) to zobowiązanie banku do zapłaty beneficjentowi po przedstawieniu dokumentów wymaganych w jego treści. Zwykle pełni funkcję zabezpieczenia: beneficjent korzysta z niego, gdy kontrahent nie płaci albo nie wykonuje innego uzgodnionego obowiązku. Nie jest to jednak automatyczne odszkodowanie za niewypłacalność kontrahenta. O wypłacie decydują warunki dokumentu, w tym sposób zgłoszenia żądania i termin jego złożenia. Dlatego przed przyjęciem takiego zabezpieczenia trzeba przeczytać samą treść zobowiązania banku, a nie polegać wyłącznie na ustaleniach z kontrahentem.

Definicja pojęcia: Standby Letter of Credit

Jak działa zobowiązanie banku

W transakcji uczestniczą zleceniodawca, bank wystawiający i beneficjent. Zleceniodawca prosi bank o wystawienie zabezpieczenia na rzecz beneficjenta. Jeśli później nie wykona uzgodnionego obowiązku, beneficjent może skierować żądanie zapłaty do banku. Bank ocenia je według warunków wystawionego dokumentu. Nie oznacza to, że rozstrzyga cały spór dotyczący jakości towaru, wykonania usługi czy przyczyn braku płatności.

Zobowiązanie banku jest odrębne od umowy między kontrahentami. Ta odrębność daje beneficjentowi możliwość dochodzenia zapłaty bez czekania na dobrowolne działanie zleceniodawcy. Nie zwalnia go jednak z dochowania warunków przedstawienia dokumentów. Nawet uzasadnione roszczenie wobec kontrahenta może nie wystarczyć do wypłaty, jeśli żądanie nie odpowiada treści wystawionego zabezpieczenia.

Bank może oceniać ryzyko zleceniodawcy i wymagać zabezpieczenia własnego roszczenia przed wystawieniem dokumentu. Zleceniodawca powinien więc odróżnić koszt uzyskania takiego instrumentu od kwoty, którą bank może wypłacić beneficjentowi. Z kolei beneficjent powinien sprawdzić, który bank odpowiada za zapłatę. Sam udział innego banku w przekazaniu dokumentu nie oznacza jeszcze, że ten bank również zobowiązał się zapłacić.

Jak beneficjent żąda wypłaty

Treść dokumentu określa, co beneficjent ma przedstawić bankowi. Może to być podpisane żądanie zapłaty wraz z oświadczeniem, że zleceniodawca nie wykonał wskazanego obowiązku. Inne dokumenty są potrzebne tylko wtedy, gdy przewidziano je w warunkach zabezpieczenia. Faktura, wezwanie do zapłaty czy dowód niewypłacalności nie są uniwersalnym wymogiem dla każdego takiego instrumentu.

Równie ważne są miejsce, sposób i termin przedstawienia żądania. Beneficjent powinien ustalić, do kogo skierować dokumenty oraz czy ich treść dokładnie odpowiada wymaganiom banku. Sformułowanie o „zapłacie na pierwsze żądanie” nie usuwa automatycznie pozostałych warunków. Jeśli dokument wymaga oświadczenia o naruszeniu umowy, trzeba je złożyć w przewidzianej formie i zakresie.

W obrocie międzynarodowym dokument może odsyłać do reguł ISP98, zatwierdzonych przez Międzynarodową Izbę Handlową jako publikacja nr 590. Takie odesłanie pomaga ustalić zasady badania żądania, lecz nie zastępuje indywidualnych warunków wystawionego zabezpieczenia. Przed podpisaniem umowy strony powinny uzgodnić brzmienie dokumentów wymaganych do wypłaty. Pozwala to ograniczyć spór o to, czy przedstawione żądanie spełnia warunki banku.

Gdzie takie zabezpieczenie się przydaje

To rozwiązanie może zabezpieczać zapłatę za dostawę, wykonanie usługi albo inne zobowiązanie wynikające z kontraktu. Bywa przydatne, gdy kontrahenci działają w różnych państwach i chcą oprzeć zabezpieczenie na zobowiązaniu banku. Nie zastępuje jednak ustalenia, co dokładnie druga strona ma zrobić i jakie zdarzenie uprawnia do żądania zapłaty. Tę zależność trzeba opisać w umowie oraz w treści zabezpieczenia.

Dla małej firmy istotne jest, czy beneficjent zaakceptuje bank wystawiający oraz warunki wypłaty. Dokument, z którego trudno skorzystać, może nie spełnić celu negocjacji. Znaczenie mają także waluta, maksymalna kwota zobowiązania i czas jego obowiązywania. Te elementy należy porównać z ryzykiem wynikającym z kontraktu. Podobne decyzje pojawiają się przy imporcie i eksporcie w małej firmie.

Czym różni się od akredytywy i gwarancji

Klasyczna akredytywa dokumentowa służy zwykle jako uzgodniony sposób zapłaty za transakcję po przedstawieniu określonych dokumentów. Instrument standby zazwyczaj pozostaje w rezerwie i służy zabezpieczeniu na wypadek niewykonania obowiązku przez zleceniodawcę. W obu rozwiązaniach dokumenty mają duże znaczenie, lecz inny jest typowy cel ich przedstawienia. Nazwa instrumentu nie zastępuje analizy konkretnych warunków wypłaty. W polskim Prawie bankowym odpowiednikiem standby jest akredytywa zabezpieczająca, do której stosuje się odpowiednio przepisy o akredytywie dokumentowej.

Pod względem funkcji SBLC przypomina gwarancję bankową: beneficjent może uzyskać zapłatę od banku, gdy zajdą okoliczności opisane w dokumencie. Nie należy jednak traktować tych nazw jako zamiennych w każdej umowie. Różnice mogą wynikać z treści zobowiązania, wskazanych reguł oraz prawa właściwego. Przy transakcji międzynarodowej samo polskie tłumaczenie nazwy nie przesądza o skutkach prawnych.

Przed wyborem zabezpieczenia najlepiej porównać gotowe brzmienia dokumentów, a nie tylko ich opisy w ofercie. Sprawdź, kto może zażądać zapłaty, za jaki obowiązek odpowiada bank i kiedy jego zobowiązanie wygasa. Ustal też, czy żądanie wymaga wyłącznie oświadczenia, czy dodatkowych dokumentów. Dla beneficjenta ważna jest możliwość skutecznego zgłoszenia żądania; dla zleceniodawcy — zakres ryzyka, które przejmuje bank.

Najczęstsze pytania

Czy SBLC oznacza pewną wypłatę, jeśli kontrahent nie zapłaci?

Nie. Bank płaci na zasadach określonych w wystawionym dokumencie. Beneficjent musi przedstawić wymagane żądanie i dokumenty we właściwy sposób oraz w przewidzianym czasie. Sam fakt, że kontrahent zalega z płatnością, nie zastępuje spełnienia tych warunków.

Czy do uruchomienia SBLC trzeba udowodnić niewypłacalność kontrahenta?

Niekoniecznie. Wymagane dokumenty wynikają z treści danego zabezpieczenia. Może wystarczyć oświadczenie beneficjenta o niewykonaniu wskazanego obowiązku, jeśli właśnie tego wymaga bank. Nie należy zakładać, że zawsze potrzebne jest potwierdzenie niewypłacalności, faktura albo wyrok.

Kto płaci za wystawienie SBLC?

Warunki rozliczenia kosztów zależą od ustaleń stron i banku. Zleceniodawca występuje o wystawienie dokumentu, lecz kontrahenci mogą uwzględnić związane z nim koszty w cenie lub innych warunkach umowy. Przed zawarciem kontraktu trzeba ustalić, kto ostatecznie ponosi ten ciężar.

Czy SBLC i gwarancja bankowa to dokładnie to samo?

Nie zawsze. Oba instrumenty mogą zabezpieczać wykonanie zobowiązania, ale o uprawnieniach beneficjenta decyduje konkretna treść dokumentu. Znaczenie mogą mieć również wskazane w nim reguły i prawo właściwe. Przy porównywaniu ofert trzeba więc zestawić warunki żądania zapłaty, a nie same nazwy.

Źródła:

5/5 - (1 vote)
Redakcja Ekspert Bankowy

Redakcja Ekspert-Bankowy.pl

Jesteśmy zespołem doświadczonych specjalistów w dziedzinie finansów i bankowości, tworzymy rzetelne i przystępne artykuły oraz analizy. Nasze publikacje pomagają czytelnikom lepiej rozumieć zagadnienia finansowe i podejmować świadome decyzje.

Dodaj komentarz