Green bonds (zielone obligacje) – finansowanie ekologii

Zielone obligacje to obligacje, z których środki emitent przeznacza na określone cele środowiskowe. Dla nabywcy pozostają inwestycją w dług emitenta: oczekuje on płatności zgodnych z warunkami emisji, a nie udziału w zyskach finansowanego przedsięwzięcia.

Takie obligacje mogą służyć na przykład finansowaniu odnawialnych źródeł energii, ograniczania zużycia energii lub mniej emisyjnego transportu. Sama nazwa nie dowodzi jednak, że przedsięwzięcie przyniesie zapowiadany efekt. Inwestor powinien osobno ocenić sposób wykorzystania pieniędzy, jakość informacji o projekcie i zdolność emitenta do spłaty długu.

Defnicja pojęcia: green bonds.

Jak pieniądze trafiają do zielonych projektów

Emitent pozyskuje kapitał od nabywców obligacji i wskazuje, jakie przedsięwzięcia zamierza nim finansować. Może chodzić o nową inwestycję albo o refinansowanie wydatków poniesionych wcześniej. Istotne jest więc nie tylko ogólne hasło „ochrona środowiska”, lecz także opis dopuszczonych wydatków. Przydatny jest również sposób, w jaki emitent będzie ustalał, które projekty spełniają przyjęte kryteria.

Nabywca obligacji staje się wierzycielem emitenta, nie współwłaścicielem instalacji czy budynku. W obligacji emitent stwierdza, że jest dłużnikiem obligatariusza, i zobowiązuje się do określonego świadczenia (art. 4 ust. 1 ustawy o obligacjach). Płatności na jego rzecz wynikają z warunków emisji. Zasadniczo nie zależą bezpośrednio od tego, ile energii wytworzy finansowany projekt. Gdy projekt nie osiągnie zakładanego efektu środowiskowego, nie oznacza to automatycznie utraty prawa do płatności. Więcej o tej relacji wyjaśniają zasady działania obligacji.

Emitent może wskazać konkretne inwestycje lub kategorie projektów, do których przypisze pozyskane środki. Dlatego przed zakupem trzeba ustalić, jak szeroki jest ten katalog. Ogólny opis daje emitentowi większą swobodę wyboru wydatków. Szczegółowy opis ułatwia natomiast inwestorowi ocenę, czy finansowane działania odpowiadają jego oczekiwaniom środowiskowym.

Co sprawdzić w dokumentach emisji

Zacznij od warunków emisji: opisują one zobowiązania emitenta wobec posiadaczy obligacji. Osobno szukaj zasad przeznaczania środków na cele środowiskowe. Jeśli emitent określił cel emisji, nie może przeznaczyć pozyskanych pieniędzy na inny cel (art. 32 ustawy o obligacjach). Opis może znajdować się w dokumentach oferty lub w odrębnym dokumencie dotyczącym zielonego finansowania. Nie należy zakładać, że każde stwierdzenie z materiałów promocyjnych jest zarazem zobowiązaniem wobec inwestora. Kontekst tych dokumentów opisuje hasło przebieg emisji obligacji.

Przy opisie projektów zwróć uwagę na kryteria ich wyboru. Sprawdź, czy emitent wyjaśnia sposób przypisywania wydatków do pieniędzy z emisji. Ważne jest też, czy planuje informować o wykorzystaniu środków i osiągniętych rezultatach. Deklaracja dotycząca przeznaczenia pieniędzy oraz późniejsza informacja o rzeczywistych wydatkach odpowiadają na różne pytania; jedna nie zastępuje drugiej.

Emitent może zamówić niezależną ocenę swoich założeń lub raportów. Taka ocena pomaga zrozumieć zastosowane kryteria, ale nie jest gwarancją przyszłych wyników. Warto sprawdzić, czego dokładnie dotyczyła: planu wydatków, przypisania już poniesionych kosztów czy oszacowania efektów. Te zakresy różnią się między sobą, choć bywają przedstawiane pod podobnie brzmiącymi nazwami.

Czy każda zielona obligacja spełnia te same zasady

Nie. Określenie „zielona obligacja” opisuje cel finansowania, ale samo w sobie nie mówi, według jakich kryteriów oceniono projekty. Emitenci mogą opierać się na różnych zasadach i przedstawiać informacje o odmiennym zakresie. Dlatego porównanie dwóch emisji wymaga przeczytania ich dokumentów, a nie tylko sprawdzenia nazwy użytej w ofercie.

Osobnym przypadkiem jest unijny standard europejskich zielonych obligacji, stosowany od 21 grudnia 2024 r. (rozporządzenie (UE) 2023/2631). Oznaczenie „europejska zielona obligacja” lub „EuGB” wolno stosować tylko do obligacji spełniających jego wymogi (art. 3). Przychody muszą przed terminem zapadalności trafić w całości na działalność zgodną z unijną systematyką, czyli taksonomią (art. 4). Wyjątkowo do 15% może sfinansować m.in. działalność, dla której nie weszły jeszcze w życie techniczne kryteria (art. 5).

Przed emisją emitent wypełnia arkusz informacyjny, który musi uzyskać pozytywną opinię kontrolera zewnętrznego wpisanego do rejestru ESMA (art. 10 i 22). Później co 12 miesięcy, do pełnej alokacji, publikuje sprawozdanie z alokacji przychodów. Co najmniej raz sporządza też sprawozdanie o wpływie na środowisko (art. 11–12). Nie należy utożsamiać każdej obligacji reklamowanej jako zielona z obligacją spełniającą ten standard. Jeśli emitent powołuje się na niego, sprawdź dokumenty właściwe dla tej emisji.

Rodzaj emitenta to jeszcze inna cecha. Zieloną obligację może wyemitować na przykład przedsiębiorstwo, które zaciąga w ten sposób dług na określony cel. „Korporacyjna” mówi wtedy, kto emituje papier, a „zielona” — na co mają zostać przeznaczone środki. Te określenia się nie wykluczają. Znaczenie pierwszego z nich wyjaśnia hasło obligacje przedsiębiorstw.

Jakie ryzyko ponosi inwestor

Cel środowiskowy nie usuwa ryzyka braku spłaty. Emitent może mieć trudności finansowe nawet wtedy, gdy finansuje potrzebny i dobrze opisany projekt. Cena obligacji może też zmieniać się przed wykupem. Osoba, która sprzeda ją wcześniej, może otrzymać inną kwotę niż zapłaciła. Oceniaj więc kondycję emitenta i warunki długu niezależnie od obietnic dotyczących środowiska.

Osobne ryzyko dotyczy wiarygodności „zielonego” opisu. Projekt może nie spełnić oczekiwań, pomiar efektów może być niepełny, a przedstawione kryteria — zbyt ogólne. Czasem trudno ustalić, jaka część zapowiadanych korzyści wynika właśnie z finansowanej inwestycji. Raporty i oceny zewnętrzne pomagają zadawać właściwe pytania, lecz nie zmieniają prognozy w pewny wynik.

Przed zakupem zestaw ze sobą cel emisji, dokumenty o wykorzystaniu środków oraz zasady płatności na rzecz inwestora. Sprawdź także, co dokumenty przewidują, gdy projekt zostanie zmieniony albo nie przyniesie planowanego efektu. Brak jasnej odpowiedzi nie musi oznaczać problemu ze spłatą, ale ogranicza możliwość oceny środowiskowej strony inwestycji.

Najczęstsze pytania

Czy zielone obligacje gwarantują zysk?

Nie. Ich środowiskowe przeznaczenie nie gwarantuje spłaty ani korzystnej ceny przy wcześniejszej sprzedaży. Wynik inwestora zależy od warunków obligacji, sytuacji emitenta i ewentualnej ceny sprzedaży. Cel projektu należy oceniać oddzielnie od ryzyka finansowego.

Na co są przeznaczane pieniądze z zielonych obligacji?

Na przedsięwzięcia środowiskowe wskazane przez emitenta, na przykład związane z czystszą energią lub ograniczaniem jej zużycia. Dokładny katalog wydatków zależy od danej emisji. Dokumenty powinny pozwolić ustalić, jakie projekty emitent zamierza finansować i jak będzie informował o wykorzystaniu pieniędzy.

Czy każda zielona obligacja jest europejską zieloną obligacją?

Nie. Zielone obligacje mogą być opisywane według różnych zasad. Europejska zielona obligacja odnosi się do odrębnego unijnego standardu. Jeśli takie oznaczenie pojawia się przy ofercie, sprawdź dokumenty emisji i informacje potwierdzające, według jakich wymagań ją przygotowano.

Co się dzieje, gdy zielony projekt się nie powiedzie?

Niepowodzenie projektu nie daje jednej, automatycznej odpowiedzi na pytanie o spłatę obligacji. Decydują warunki emisji oraz sytuacja emitenta. Osobno trzeba ustalić, czy dokumenty przewidują zmianę finansowanego projektu, inne wykorzystanie środków lub dodatkowe informacje dla inwestorów.

Źródła:

5/5 - (2 votes)
Redakcja Ekspert Bankowy

Redakcja Ekspert-Bankowy.pl

Jesteśmy zespołem doświadczonych specjalistów w dziedzinie finansów i bankowości, tworzymy rzetelne i przystępne artykuły oraz analizy. Nasze publikacje pomagają czytelnikom lepiej rozumieć zagadnienia finansowe i podejmować świadome decyzje.

Dodaj komentarz