Nowy wyrok TSUE i SN: frankowicze nie muszą oddawać kapitału po 3 latach

Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Sąd Najwyższy wydały w lipcu 2026 roku przełomowe orzeczenia dotyczące kredytów frankowych. Zgodnie z nimi, jeśli bank nie podejmie działań w ciągu 3 lat od reklamacji lub zakwestionowania umowy przez konsumenta, jego roszczenia o zwrot kapitału mogą zostać uznane za przedawnione. To istotna zmiana dla frankowiczów, którzy zyskali silniejszą ochronę prawną.

Wyrok TSUE i SN frankowicze nie muszą oddawać kapitału.
Wyrok TSUE i SN frankowicze nie muszą oddawać kapitału.

Kluczowe orzeczenia TSUE i SN w sprawie frankowiczów

W lipcu 2026 roku zapadły dwa kluczowe orzeczenia dotyczące frankowiczów: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 lipca 2026 r. w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 9 lipca 2026 r. w sprawie I CSK 735/26. Oba te rozstrzygnięcia potwierdziły, że 3-letni termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału liczy się od momentu, gdy konsument po raz pierwszy zakwestionował umowę – na przykład poprzez reklamację, oświadczenie o nieważności lub wezwanie do zapłaty.

TSUE jednoznacznie odrzucił wcześniejsze koncepcje, zgodnie z którymi termin przedawnienia mógłby rozpoczynać się od daty wypłaty kredytu lub wpisania klauzuli do rejestru abuzywnych. Sąd Najwyższy, w postanowieniu I CSK 735/26, potwierdził tę interpretację, podkreślając, że banki jako profesjonalne podmioty powinny były aktywnie zabezpieczać swoje roszczenia, gdy tylko otrzymały od konsumenta pierwsze zakwestionowanie warunków umowy. Decyzje te ujednolicają praktykę sądową i stanowią istotne wsparcie dla kredytobiorców w sporach z bankami.

Przebieg sporu i argumentacja sądów

Sprawa rozpatrywana przez Sąd Najwyższy dotyczyła sporu pomiędzy bankiem a konsumentką, która w 2006 roku zawarła umowę kredytu konsolidacyjnego z klauzulami indeksacyjnymi. Kluczowym momentem był 15 sierpnia 2016 r., kiedy kredytobiorczyni złożyła do banku reklamację, kwestionując ważność zapisów umowy oraz wzywając do rozliczenia wzajemnych świadczeń. Bank otrzymał to oświadczenie 19 sierpnia 2016 r., lecz przez kolejne trzy lata nie podjął działań zmierzających do odzyskania kapitału, ograniczając się do lakonicznej odpowiedzi o bezzasadności reklamacji.

Sądy obu instancji, a następnie Sąd Najwyższy, uznały, że bank jako profesjonalny podmiot nie wykazał się należytą starannością. Podkreślono, iż to na banku ciążył obowiązek podjęcia kroków prawnych w ustawowym terminie trzech lat od otrzymania reklamacji. Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że nie istniały żadne szczególne okoliczności uzasadniające nieuwzględnienie przedawnienia. Bank nie mógł powoływać się na zmieniające się orzecznictwo czy względną niepewność prawną, skoro już od dawna istniała świadomość ryzyka związanego z abuzywnymi klauzulami w umowach kredytowych.

Znaczenie terminu przedawnienia i stanowisko sądów

Trzyletni termin przedawnienia roszczeń banku wobec frankowiczów rozpoczyna się od dnia następującego po pierwszym zakwestionowaniu przez konsumenta postanowień umowy. Może to być reklamacja, wezwanie do zapłaty lub oświadczenie o nieważności umowy. Istotne jest, że oświadczenie konsumenta nie musi mieć żadnej szczególnej formy – nie jest wymagane pismo sądowe ani specjalna formuła. Wystarczy, by bank otrzymał jasny sygnał, że konsument kwestionuje ważność lub uczciwość warunków umowy.

Zarówno TSUE, jak i Sąd Najwyższy jednoznacznie odrzuciły argumentację banków, które próbowały powoływać się na zmieniające się orzecznictwo jako przyczynę przesuwania początku biegu terminu przedawnienia. Sądy podkreśliły, że banki jako podmioty profesjonalne miały świadomość ryzyka nieważności umów z klauzulami abuzywnymi i powinny były dochodzić swoich roszczeń w przewidzianym terminie. W efekcie nie mogą obecnie skutecznie żądać zwrotu kapitału po upływie trzech lat od pierwszego zakwestionowania umowy przez klienta.

Co to oznacza dla Ciebie

Frankowicze, którzy już złożyli reklamację lub zakwestionowali swoją umowę kredytową, zyskują obecnie wyraźniejszą ochronę prawną. Zgodnie z najnowszymi orzeczeniami TSUE i Sądu Najwyższego, jeśli bank przez 3 lata od otrzymania takiego oświadczenia nie podejmie żadnych działań w celu odzyskania kapitału, jego roszczenia mogą zostać uznane za przedawnione. Oznacza to, że po upływie tego okresu bank traci możliwość skutecznego domagania się zwrotu kapitału, nawet jeśli wcześniej uznawał reklamację za bezzasadną.

W praktyce dla klientów posiadających kredyty frankowe oznacza to większą pewność prawną i przewidywalność sytuacji. Kluczowe jest, by udokumentować moment, w którym po raz pierwszy zakwestionowano umowę – np. poprzez reklamację, wezwanie do zapłaty lub inne pisemne oświadczenie. Banki muszą obecnie działać szybciej i bardziej zdecydowanie, aby nie utracić swoich roszczeń. Kredytobiorcy zyskują natomiast silniejszą pozycję negocjacyjną i mogą uniknąć długoletnich sporów sądowych dotyczących zwrotu kapitału.

Źródło: Franknews.pl

5/5 - (1 vote)
Redakcja Ekspert Bankowy

Redakcja Ekspert-Bankowy.pl

Jesteśmy zespołem doświadczonych specjalistów w dziedzinie finansów i bankowości, tworzymy rzetelne i przystępne artykuły oraz analizy. Nasze publikacje pomagają czytelnikom lepiej rozumieć zagadnienia finansowe i podejmować świadome decyzje.

Dodaj komentarz