Dywidenda zaliczkowa to wypłata na poczet zysku, który spółka może przeznaczyć do podziału po zakończeniu roku obrotowego. W Polsce dotyczy ona zarówno wspólników spółki z o.o., jak i akcjonariuszy spółki akcyjnej. Otrzymują pieniądze wcześniej niż przy zwykłej dywidendzie, ale wypłata musi spełniać warunki przewidziane dla danej formy spółki.
Nie wystarczy, że spółka ma gotówkę albo spodziewa się dobrego wyniku. Znaczenie mają jej dokumenty, zatwierdzony wynik za poprzedni rok oraz ograniczenia dotyczące kwoty zaliczki. Otrzymanych pieniędzy nie należy też traktować jako całkowicie oderwanych od późniejszego rozliczenia zysku.
Kto decyduje o wypłacie zaliczki
W spółce z o.o. zarząd może wypłacić zaliczkę, jeżeli upoważnia go do tego umowa spółki i są spełnione pozostałe warunki wypłaty. W spółce akcyjnej podstawą takiego uprawnienia jest statut. Tam zarząd potrzebuje również zgody rady nadzorczej. O planowanej wypłacie zarząd ogłasza co najmniej cztery tygodnie przed jej rozpoczęciem. Sam wniosek wspólnika lub akcjonariusza nie zastępuje decyzji wymaganej w spółce.
Przed wypłatą trzeba ustalić, czy spółka ma środki oraz czy zatwierdzone sprawozdanie finansowe za poprzedni rok wykazuje zysk. Zarząd ocenia także wynik osiągnięty po zakończeniu poprzedniego roku obrotowego. Szczegółowy sposób wyznaczania dopuszczalnej kwoty zależy od formy spółki. W obu spółkach zaliczka może stanowić najwyżej połowę zysku osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego. Kwotę tę koryguje się m.in. o kapitały rezerwowe utworzone z zysku i niepokryte straty. W spółce akcyjnej ten zysk musi wynikać ze sprawozdania zbadanego przez biegłego rewidenta. Dlatego dodatni stan rachunku bankowego nie oznacza jeszcze, że całą dostępną gotówkę można wypłacić.
Dokumenty spółki mogą przewidywać wypłatę zaliczek, ale nie znoszą ograniczeń wynikających z prawa. Przed podjęciem decyzji trzeba więc czytać umowę albo statut razem z zasadami dotyczącymi wyniku finansowego. To szczególnie ważne w małej spółce, w której właściciele sami prowadzą sprawy firmy: prywatna potrzeba gotówki nie tworzy podstawy do wypłaty.
Czym zaliczka różni się od zwykłej dywidendy
Zwykła dywidenda wiąże się z podziałem zysku wykazanego za zakończony rok. Zaliczka wyprzedza takie rozliczenie roku, na poczet którego ją wypłacono. Nie jest jednak pożyczką od spółki ani dodatkową wypłatą ponad przyszły podział zysku. Różnicę łatwiej zrozumieć, porównując ją z zasadami wypłaty zwykłej dywidendy.
Zaliczki nie należy utożsamiać z prognozą przyszłego przychodu. Przychody mogą rosnąć, a wynik finansowy może być słabszy, niż oczekiwano. Znaczenie ma zysk netto spółki, ale również ustawowy sposób ustalenia kwoty dostępnej do wypłaty. Właściciel powinien więc odróżniać informację o dobrych wynikach sprzedaży od potwierdzenia, że zaliczka jest dopuszczalna.
Jak wypłata wygląda dla właściciela
W spółce z o.o. pieniądze otrzymuje uprawniony wspólnik, a w spółce akcyjnej — uprawniony akcjonariusz. Zasady ustalenia osób uprawnionych i przeprowadzenia wypłaty różnią się między tymi formami. Jeżeli masz udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, zacznij od jej umowy. Przy akcjach trzeba sprawdzić statut i informacje dotyczące danej wypłaty.
Dla osoby prywatnej zaliczka na poczet dywidendy jest przychodem związanym z udziałem w zyskach spółki. Co do zasady podatek pobiera spółka jako płatnik przy wypłacie. Stawka tego zryczałtowanego podatku wynosi 19%. Kwota, która trafia do właściciela, może być więc niższa od kwoty przyznanej zaliczki. Sytuacja podatkowa przedsiębiorcy posiadającego udziały lub akcje może wymagać odrębnej oceny.
Co jeśli końcowy wynik będzie niższy
Wypłata zaliczki opiera się na wyniku osiągniętym przed ostatecznym rozliczeniem danego roku. Późniejsza strata albo zysk niższy od oczekiwanego wymagają ustalenia, jak rozliczyć już wypłacone pieniądze. W spółce z o.o. przepisy przewidują w określonych sytuacjach zwrot całości albo części zaliczki. Właściciel nie powinien zatem zakładać, że każda otrzymana kwota pozostanie u niego bez względu na wynik.
Przed przyjęciem wypłaty sprawdź, za który rok ją przyznano, na jakiej podstawie i jaka kwota ma trafić do właścicieli. Te informacje pomagają później porównać zaliczkę z rozliczeniem zysku. Jeśli dokumenty spółki albo sposób obliczenia kwoty budzą wątpliwości, trzeba je wyjaśnić przed wypłatą, a nie dopiero po zamknięciu roku.
Najczęstsze pytania
Zasadniczo nie. Warunkiem wypłaty zaliczki w spółce z o.o. i spółce akcyjnej jest zysk wykazany w zatwierdzonym sprawozdaniu finansowym za poprzedni rok obrotowy. Oprócz tego trzeba spełnić pozostałe warunki właściwe dla danej formy spółki.
Nie. Zaliczka jest wypłatą na poczet przewidywanej dywidendy, a pożyczka wynika z odrębnego zobowiązania do zwrotu pieniędzy. Zaliczka również może wymagać późniejszego rozliczenia lub zwrotu, ale nie staje się przez to pożyczką.
Gdy zaliczkę otrzymuje osoba prywatna, spółka co do zasady pobiera podatek przy wypłacie i przekazuje właścicielowi kwotę po jego potrąceniu. Odmienna sytuacja odbiorcy, zwłaszcza związana z działalnością lub zagranicą, wymaga osobnego sprawdzenia zasad podatkowych.
W spółce z o.o. przepisy przewidują zwrot zaliczki, jeżeli rok, za który ją wypłacono, zakończy się stratą. Zwrot może być wymagany również wtedy, gdy zysk okaże się niższy od sumy wypłaconych zaliczek. Rozliczenie trzeba ustalić na podstawie wyniku i formy prawnej spółki.
Źródła:



