Odpowiedzialność cywilna członków zarządu spółki to możliwość dochodzenia od nich zapłaty za szkodę albo, w określonych sytuacjach, za niezaspokojony dług spółki. Samo pełnienie funkcji nie oznacza jednak odpowiedzialności za każdą stratę czy nieopłaconą fakturę. Znaczenie ma między innymi rodzaj spółki, podstawa roszczenia oraz to, kto domaga się zapłaty.
Inaczej wygląda roszczenie spółki wobec osoby, która źle wykonywała swoje obowiązki, a inaczej roszczenie wierzyciela spółki z o.o. W obu przypadkach sprawa może dotyczyć prywatnego majątku członka zarządu. Nie oznacza to jednak, że wierzyciel może po prostu pominąć spółkę i skierować do niego dowolne żądanie.
Kiedy członek zarządu odpowiada wobec spółki
Spółka może żądać naprawienia szkody wyrządzonej jej przez członka zarządu przy wykonywaniu obowiązków. Podstawą może być działanie albo zaniechanie sprzeczne z prawem lub umową czy statutem spółki. Członek zarządu uwalnia się od odpowiedzialności, jeśli wykaże brak winy (art. 293 § 1 KSH w spółce z o.o., art. 483 § 1 w spółce akcyjnej). Trzeba odróżnić taką szkodę od samego niepowodzenia przedsięwzięcia. Nietrafiona decyzja biznesowa nie oznacza automatycznie, że zarządzający ma zwrócić spółce poniesioną stratę.
Przy ocenie decyzji znaczenie mają dostępne wtedy informacje, sposób rozpoznania ryzyka i interes spółki. Kodeks spółek handlowych uwzględnia decyzje podejmowane w granicach uzasadnionego ryzyka gospodarczego. Członek zarządu nie narusza wtedy obowiązku staranności, jeśli działa lojalnie wobec spółki (art. 293 § 3 i art. 483 § 3). Może opierać się na informacjach, analizach i opiniach, które powinien uwzględnić. Nie daje to ochrony każdej decyzji nazwanej „biznesową”. W sporze trzeba ustalić podstawę roszczenia, szkodę i jej związek z zachowaniem konkretnej osoby. Pomaga w tym rozróżnienie między wynikiem działalności a zakresem odpowiedzialności zarządu.
Kiedy wierzyciel spółki z o.o. może żądać zapłaty
Osobna zasada dotyczy niezaspokojonych zobowiązań spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, jej wierzyciel może dochodzić zapłaty od członków zarządu. Odpowiadają oni solidarnie (art. 299 § 1). Podstawę stanowi art. 299 Kodeksu spółek handlowych. Wierzyciel nie musi wówczas wykazywać, że członek zarządu osobiście podpisał umowę, z której powstał dług.
Bezskuteczność egzekucji nie jest tym samym co opóźnienie w płatności. Wierzyciel musi wykazać, że nie uzyskał należności od spółki. Członek zarządu może z kolei powołać się na przewidziane w przepisie przesłanki zwolnienia z odpowiedzialności. Dotyczą one między innymi właściwego działania w sprawie upadłości lub restrukturyzacji, braku winy albo braku szkody wierzyciela.
Czy ta sama zasada obowiązuje w spółce akcyjnej
Nie należy przenosić opisanej zasady dotyczącej bezskutecznej egzekucji wprost na spółkę akcyjną. Sam fakt, że wierzyciel nie odzyskał od niej pieniędzy, nie tworzy identycznego roszczenia wobec zarządu. Członek zarządu takiej spółki może jednak ponosić odpowiedzialność na innej podstawie. Przykładem są zaległości podatkowe. Według Ordynacji podatkowej członkowie zarządu spółki z o.o., prostej spółki akcyjnej i spółki akcyjnej odpowiadają za nie solidarnie. Warunkiem jest bezskuteczna egzekucja z majątku spółki (art. 116 § 1). Wymaga to ustalenia jej przesłanek, zamiast automatycznego przypisania mu długów spółki.
Odrębne znaczenie ma obowiązek reagowania na niewypłacalność. Wniosek o ogłoszenie upadłości trzeba złożyć najpóźniej w 30 dni od powstania podstawy do jej ogłoszenia (art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego). Za szkodę wyrządzoną niezłożeniem wniosku w terminie odpowiadają osoby uprawnione do reprezentowania dłużnika (art. 21 ust. 3). Wierzyciel niewypłacalnego dłużnika korzysta z domniemania, że szkoda obejmuje jego niezaspokojoną wierzytelność (art. 21 ust. 3a). Nie każde zadłużenie oznacza jednak niewypłacalność, a samo powstanie zaległości nie przesądza o odpowiedzialności danej osoby. Ocena wymaga ustalenia sytuacji spółki i zachowania zarządu we właściwym czasie.
Co ustalić przed dochodzeniem roszczenia
Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, kto poniósł uszczerbek i czego żąda. Spółka dochodząca naprawienia własnej szkody jest w innej sytuacji niż wierzyciel próbujący odzyskać dług. Istotne są też dokumenty pokazujące przebieg decyzji, sytuację finansową spółki oraz wynik prób odzyskania należności. Ten sam spór gospodarczy może prowadzić do różnych roszczeń, ale każdego nie ocenia się według tych samych przesłanek.
Polisa odpowiedzialności członków władz spółki może pokrywać niektóre roszczenia lub koszty obrony, zależnie od jej warunków. Nie znosi samej odpowiedzialności i nie zastępuje sprawdzenia zakresu ochrony oraz wyłączeń. Nie można też zakładać, że każde zaniedbanie jest objęte polisą albo że każde jest z niej wyłączone. Dla osoby zarządzającej ważne jest więc zarówno ograniczanie ryzyka szkody, jak i rozumienie własnej ochrony ubezpieczeniowej.
Najczęstsze pytania
Może do tego dojść, gdy wierzyciel nie zdoła wyegzekwować należności od spółki i spełnione są przesłanki odpowiedzialności członka zarządu. Nie jest to automatyczny skutek powstania długu. Członek zarządu ma możliwość wykazania okoliczności, które zwalniają go z odpowiedzialności.
Nie. Spółka może ponieść stratę mimo starannego działania zarządu. Dochodzenie od członka zarządu naprawienia szkody wymaga ustalenia podstawy roszczenia i związku szkody z jego zachowaniem. Znaczenie ma również sposób podjęcia decyzji, a nie tylko jej finansowy wynik.
Nie. Ochronę określa treść konkretnej polisy, w tym jej wyłączenia i zasady pokrywania kosztów. Ubezpieczenie może pomóc w finansowych skutkach roszczenia, lecz nie sprawia, że odpowiedzialność prawna znika. Zakres ochrony trzeba ocenić w odniesieniu do zdarzenia, którego dotyczy sprawa.
Źródła:

