W połowie 2026 roku wchodzi w życie nowa ustawa frankowa, która zmienia zasady rozliczeń między bankami a kredytobiorcami frankowymi. Banki mogą odzyskać połowę opłaty sądowej za cofnięcie apelacji, co wpływa na ich strategię procesową. Kredytobiorcy powinni ostrożnie podchodzić do propozycji ugód, które często oznaczają rezygnację z części zasądzonych korzyści, zwłaszcza odsetek ustawowych za opóźnienie.

Zmiany w ustawie frankowej i ich wpływ na banki
Ustawa frankowa podpisana 17 lipca 2026 roku wejdzie w życie po 14 dniach od publikacji, co oznacza, że banki mają od tego momentu 6 miesięcy na decyzję o wycofaniu swoich apelacji lub pozwów w sprawach frankowych. Kluczową zmianą jest możliwość odzyskania połowy opłaty sądowej przez banki, które zdecydują się na taki krok w wyznaczonym terminie. Opłata ta wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, co w przypadku spraw o wartości 500 tys. zł przekłada się na 25 tys. zł. Zwrot połowy tej kwoty może więc oznaczać dla banków istotne oszczędności.
W praktyce masowe wycofanie apelacji może przynieść bankom setki milionów złotych oszczędności, zwłaszcza że liczba prowadzonych spraw frankowych jest bardzo duża. Banki, które zdecydują się na utrzymanie apelacji, nie tylko rezygnują z tego zwrotu, ale również muszą liczyć się z rosnącymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wypłacie zasądzonych kwot. Nowe przepisy w znaczący sposób zmieniają zatem kalkulację kosztów i korzyści banków w toczących się postępowaniach apelacyjnych.
Strategia banków wobec apelacji frankowych
Banki przegrywają około 99% spraw apelacyjnych z frankowiczami, jednak nadal często decydują się na składanie apelacji. Głównym celem jest opóźnienie rozliczenia z klientem oraz wywarcie presji na zawarcie ugody, która często jest mniej korzystna dla kredytobiorcy. Ta strategia pozwala bankom zyskać czas, ale po wejściu w życie nowej ustawy frankowej sytuacja ulega zmianie.
Ustawa wprowadza mechanizmy, które sprawiają, że utrzymywanie apelacji staje się mniej opłacalne dla banków. Przede wszystkim banki ryzykują utratę prawa do zwrotu połowy opłaty sądowej oraz muszą liczyć się z rosnącymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Przykładowo, przy roszczeniu na 500 tys. zł i rocznym czasie trwania sprawy odsetki te mogą wynieść nawet 48 tys. zł. W efekcie banki mają sześć miesięcy na decyzję o ewentualnym cofnięciu apelacji, co pozwala im odzyskać część kosztów, a jednocześnie ograniczyć wzrost zobowiązań wobec kredytobiorców.
Propozycje ugód i ich ryzyko dla kredytobiorców
Banki coraz częściej proponują ugody frankowiczom po przegranej w I instancji, oferując wycofanie apelacji w zamian za rezygnację z części zasądzonych korzyści, zwłaszcza odsetek ustawowych za opóźnienie. Jednak orzecznictwo w sprawach frankowych jest niemal jednolite – prawdopodobieństwo zmiany wyroku na korzyść banku w II instancji jest bliskie zeru. W praktyce oznacza to, że banki stosują ugody jako narzędzie nacisku i opóźniania rozliczeń z klientem, a nie realną próbę odwołania się od wyroku.
Podpisanie ugody bez dokładnej analizy może skutkować dla kredytobiorcy utratą znacznych kwot, zwłaszcza wysokich odsetek za opóźnienie, które w przypadku wartości roszczenia 500 tys. zł mogą wynieść około 48 tys. zł za rok zwłoki. Nowa ustawa frankowa dodatkowo premiuje banki finansowo za cofnięcie apelacji, ale jednocześnie zwiększa koszty, jeśli zdecydują się kontynuować spór. Dlatego kredytobiorcy powinni z dużą ostrożnością podchodzić do propozycji ugód i korzystać z nowych przepisów, by zabezpieczyć swoje prawa i maksymalizować odzyskiwane środki.
Co to oznacza dla Ciebie
Po wygranej w I instancji nie podpisuj ugód proponowanych przez bank bez uprzedniej konsultacji prawnej. Banki coraz częściej będą oferować zawarcie ugody w zamian za wycofanie apelacji, co po wejściu w życie ustawy frankowej pozwoli im odzyskać połowę opłaty sądowej – kwoty sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych w pojedynczej sprawie. Jednak takie propozycje często wiążą się z rezygnacją z odsetek ustawowych za opóźnienie, które mogą stanowić istotne źródło dodatkowych środków dla kredytobiorcy.
Nowe przepisy motywują banki do masowego wycofywania apelacji, co może przyspieszyć rozliczenia i zakończenie sporów sądowych. Mimo to nie warto działać pochopnie – skorzystanie z pomocy prawnej pozwoli maksymalizować korzyści z wygranych spraw frankowych i uniknąć utraty ważnych roszczeń. Zachowaj ostrożność wobec ofert ugód, które mogą być korzystne dla banku, ale niekoniecznie dla Ciebie.
Źródło: Franknews.pl
