Gdy robisz zakupy w sieci, możesz wybierać między wieloma metodami płatności: kartą, przelewem, portfelem elektronicznym, BLIKIEM czy płatnościami odroczonymi. Różne płatności online rodzaje oznaczają inną szybkość realizacji transakcji, poziom bezpieczeństwa i zakres ochrony kupującego. W tym poradniku bez stresu przejdziesz po kolei przez najpopularniejsze rozwiązania, zrozumiesz ich działanie, typowe ryzyka oraz koszty „ukryte” w regulaminach. Dzięki temu łatwiej dopasujesz sposób płacenia do swoich potrzeb – od jednorazowego zakupu po cykliczne subskrypcje – i unikniesz najczęstszych błędów, które mogą kosztować czas, pieniądze lub nerwy.

Rodzaje płatności online
Zakupy w sieci możesz opłacić na wiele sposobów: tradycyjnym przelewem, szybkim przelewem przez pośrednika, kartą płatniczą, portfelem elektronicznym czy systemami typu „kup teraz, zapłać później”. Różnią się one szybkością zaksięgowania, wygodą, poziomem ochrony kupującego oraz dostępnością zwrotów. Niektóre formy płatności wymagają logowania do bankowości, inne tylko podania danych karty lub jednorazowego kodu.
Wyobraź sobie zakup sprzętu za 800 zł. Przy szybkim przelewie pieniądze trafiają do sklepu niemal od razu, więc wysyłka rusza tego samego dnia. Przy zwykłym przelewie księgowanie może potrwać do następnego dnia roboczego. Gdy płacisz kartą, sklep widzi autoryzację w kilka minut, a w razie problemów możesz złożyć reklamację i wnioskować o obciążenie zwrotne. Warto przy tym pamiętać, że różne płatności online rodzaje dają też różne możliwości dochodzenia swoich praw przy sporach.
Każda metoda ma swoje pułapki. Dane karty wpisywane na podejrzanej stronie mogą trafić w niepowołane ręce, a logowanie do bankowości przez nieznaną bramkę płatności grozi phishingiem. Odroczone płatności kuszą łatwą dostępnością, ale sprzyjają impulsywnym zakupom i nadmiernemu zadłużaniu. Zanim wybierzesz sposób zapłaty, sprawdź certyfikat bezpieczeństwa strony i renomę pośrednika.
Aby dobrać metodę płatności do swoich potrzeb, zastanów się, co jest ważniejsze: maksymalne bezpieczeństwo, szybkość realizacji czy kontrola nad wydatkami. Do większych kwot wiele osób wybiera kartę lub zaufanego pośrednika, bo ułatwia to ewentualne dochodzenie roszczeń. Przy drobnych zakupach sprawdzi się szybki przelew lub portfel elektroniczny, który pozwala płacić jednym kliknięciem. Jeśli często korzystasz z karty lub BLIKA, przydadzą Ci się też zasady, które opisujemy szerzej przy omawianiu konkretnych metod płatności.
Karty płatnicze i 3D Secure
Płatność kartą w internecie wygląda prosto: wpisujesz numer karty, datę ważności, kod CVV/CVC i zatwierdzasz transakcję. Dane trafiają zaszyfrowane do operatora płatności, który kontaktuje się z bankiem i blokuje środki na Twoim rachunku. Po kilku sekundach sprzedawca dostaje potwierdzenie i może zrealizować zamówienie. Kartą możesz płacić zarówno jednorazowo, jak i zapisać ją w sklepie lub aplikacji, aby kolejne zakupy przebiegały szybciej – szczegóły takiej płatności kartą online znajdziesz także w serwisach doradczych poświęconych płatnościom internetowym.
Wyobraź sobie, że kupujesz buty w sklepie internetowym za 300 zł. Po wpisaniu danych karty zamiast natychmiastowego obciążenia konta dostajesz SMS z kodem lub powiadomienie w aplikacji bankowej. To właśnie 3D Secure: dodatkowy etap, w którym potwierdzasz, że to Ty zlecasz płatność. Jeśli ktoś spróbuje użyć Twojej karty bez dostępu do telefonu lub aplikacji, transakcja nie przejdzie i pieniądze zostaną na koncie.
Największe ryzyko pojawia się, gdy dane karty wpadną w niepowołane ręce, na przykład po wycieku z nieuczciwego sklepu. Bez 3D Secure oszust mógłby zapłacić w wielu miejscach, znając tylko numer karty i kod CVV/CVC. Dlatego warto sprawdzić, czy Twój bank włączył tę ochronę, jak dokładnie wygląda proces autoryzacji oraz czy masz aktualny numer telefonu powiązany z kontem.
Dobrą praktyką jest trzymanie karty pod kontrolą i regularne przeglądanie historii operacji. Ustawiaj powiadomienia o obciążeniach, a przy nieznanych transakcjach reaguj od razu, blokując kartę. Rozważ niższy limit do płatności internetowych i włączaj go tylko wtedy, gdy faktycznie robisz zakupy. Dzięki temu korzystanie z karty w internecie staje się bezpieczniejsze i mniej stresujące, a jednocześnie nadal korzystasz z wygody, jaką dają te płatności online rodzaje.
BLIK i przelewy natychmiastowe
BLIK to system, który pozwala zapłacić lub zrobić przelew, wpisując jednorazowy kod w aplikacji bankowej. Nie musisz podawać numeru karty ani konta, a pieniądze zazwyczaj trafiają do odbiorcy w kilka sekund. Podobnie działają inne przelewy natychmiastowe – różnią się głównie techniczną „drogą”, ale z punktu widzenia użytkownika liczy się jedno: środki są dostępne niemal od razu, także poza standardowymi godzinami księgowania.
Wyobraź sobie, że musisz pilnie oddać znajomemu 200 zł po wspólnym wyjeździe. Zwykły przelew mógłby „iść” do następnego dnia roboczego, więc pieniędzy szybko nie zobaczy. Przelew na telefon BLIK lub przelew natychmiastowy rozwiązuje problem: wpisujesz numer telefonu albo zatwierdzasz transakcję w aplikacji i po chwili znajomy ma już środki na swoim koncie, gotowe do użycia od ręki. Właśnie takie szybkie instrumenty są dziś jednymi z najczęściej wybieranych, gdy porównujesz płatności online rodzaje w polskich bankach.
Przy tej wygodzie łatwo zapomnieć o ryzykach. Kod BLIK czy przelew natychmiastowy zatwierdzasz zwykle w kilka kliknięć, więc kuszą impulsywne zakupy i szybkie wysyłanie dużych kwot. Zawsze sprawdzaj nazwę odbiorcy, kwotę oraz czy na pewno znasz sprzedawcę. Uważaj na fałszywe prośby o BLIK w komunikatorach i na stronach udających sklepy – po zatwierdzeniu operacji cofnięcie pieniędzy bywa trudne lub niemożliwe.
Aby korzystać z takich płatności bez stresu, ustaw w aplikacji rozsądne limity kwotowe i włącz powiadomienia o każdej transakcji. Zanim zrobisz przelew natychmiastowy większej sumy, upewnij się, że to odpowiedni rachunek i właściwa osoba. Jeśli coś budzi wątpliwości, lepiej przerwać proces, zamknąć aplikację i jeszcze raz spokojnie zweryfikować dane odbiorcy oraz szczegóły płatności.
Portfele cyfrowe: Apple Pay i Google Pay
Portfele cyfrowe działają jak wirtualna wersja Twojej karty płatniczej. Apple Pay i Google Pay pozwalają „dodać” kartę do telefonu lub zegarka, a potem płacić zbliżeniowo w sklepach oraz w internecie, bez każdorazowego wpisywania numeru karty. Dane karty są szyfrowane, a sprzedawca widzi jedynie token płatniczy, nie pełny numer. Dzięki temu zakupy w aplikacjach i na stronach mobilnych stają się szybsze, wygodniejsze i często bezpieczniejsze niż tradycyjne wpisywanie danych karty.
Wyobraź sobie, że kupujesz bilet na koncert w serwisie biletowym. Po wybraniu miejsca przechodzisz do płatności i zamiast przepisywać numer karty, wybierasz Apple Pay lub Google Pay. System automatycznie pobiera dane z Twojego portfela cyfrowego, a Ty potwierdzasz transakcję odciskiem palca, skanem twarzy albo kodem do telefonu. Całość trwa kilkanaście sekund, a potwierdzenie trafia od razu na maila i do historii operacji w aplikacji bankowej. W wielu sklepach online obok kart czy PayPal to właśnie portfele cyfrowe są dziś jedną z podstawowych metod płatności internetowych.
Portfele cyfrowe nie zwalniają jednak z ostrożności. Kluczowe jest dobre zabezpieczenie telefonu: silny PIN, biometryka, blokada ekranu po krótkim czasie bezczynności. Warto też regularnie sprawdzać listę powiązanych kart i urządzeń, usuwać te, których już nie używasz, oraz włączać powiadomienia push o transakcjach. W razie kradzieży telefonu trzeba jak najszybciej zablokować nie tylko kartę, ale też samo urządzenie w ustawieniach konta.
Płatności odroczone (BNPL)
Płatności odroczone BNPL pozwalają kupić produkt dziś i zapłacić za niego później, zwykle w jednej lub kilku ratach. Technicznie działa to podobnie do krótkoterminowego kredytu, ale z uproszczonym procesem i szybką decyzją online. To wygodne rozwiązanie przy nagłych wydatkach lub gdy nie chcesz od razu angażować całej gotówki. Warto jednak pamiętać, że przesunięcie płatności nie usuwa kosztu, tylko przenosi go w czasie, co wpływa na planowanie budżetu.
Wyobraź sobie zakup sprzętu za 1200 zł, rozłożony na cztery płatności co dwa tygodnie. W dniu zakupu wychodzi z konta 0 zł, ale w ciągu najbliższych tygodni musisz wygospodarować po 300 zł z każdej wypłaty. Psychologicznie łatwiej zaakceptować mniejsze kwoty, przez co możesz kupić więcej, niż realnie pozwala domowy budżet. Jeśli równolegle uruchomisz kilka takich planów, po miesiącu możesz zaskoczyć się sumą rat.
Największa pułapka to przekonanie, że skoro rata jest mała, to wydatek „prawie nie istnieje”. Tymczasem kilka drobnych zakupów potrafi mocno obciążyć przyszłe miesiące. Zanim skorzystasz z BNPL, sprawdź harmonogram spłat, całkowity koszt usługi, warunki przy opóźnieniu oraz czy firma raportuje dane do biur informacji kredytowej. Zwróć też uwagę, czy sprzedawca nie podniósł ceny względem standardowej, kusząc „łatwą” płatnością.
Bezpieczne korzystanie z płatności odroczonych wymaga traktowania ich jak normalnego długu, a nie „magicznego” prezentu. Zanim klikniesz „zapłać później”, wpisz przyszłe raty do budżetu i sprawdź, czy po potrąceniu zostaje Ci zapas na stałe rachunki i poduszkę bezpieczeństwa. Ustal dla siebie limit liczby równoległych planów ratalnych i stosuj BNPL raczej do wydatków ważnych lub zaplanowanych, a nie do spontanicznych zachcianek.
Przelewy tradycyjne i pay by link
Tradycyjny przelew bankowy to najprostsza forma płatności internetowej: samodzielnie wpisujesz dane odbiorcy, kwotę i tytuł. Sprawdza się przy stałych płatnościach, przelewach między własnymi rachunkami czy opłatach za czynsz. Pay by link działa inaczej – po kliknięciu w przycisk płatności sklep przenosi cię do twojego banku z już uzupełnionymi danymi przelewu. To skraca czas i ogranicza ryzyko pomyłki, zwłaszcza przy zakupach w sklepach online.
Wyobraź sobie, że płacisz 250 zł za zakupy internetowe. Przy tradycyjnym przelewie przepisujesz numer rachunku, nazwę odbiorcy i tytuł, a potem czekasz, aż środki dotrą – zwykle do następnego dnia roboczego. Przy pay by link po wyborze banku widzisz gotowy formularz przelewu, potwierdzasz transakcję i sklep dostaje informację o płatności w ciągu kilku minut, często niemal od razu.
Obie metody mają swoje pułapki. Przy tradycyjnym przelewie łatwo o literówkę w numerze konta lub kwocie, a korekta bywa czasochłonna. W pay by link główne ryzyko to fałszywe strony podszywające się pod bank lub sklep. Zawsze sprawdzaj pasek adresu w przeglądarce, certyfikat bezpieczeństwa oraz to, czy przelew dotyczy faktycznie zamówionej kwoty i produktu.
Najrozsądniej traktować tradycyjne przelewy jako rozwiązanie do spokojnych, powtarzalnych płatności, gdzie nie liczy się każda minuta, a pay by link wykorzystywać przy codziennych zakupach online, gdy zależy ci na szybkim potwierdzeniu transakcji. Wybierając metodę płatności, bierz pod uwagę czas realizacji, wygodę oraz własne poczucie bezpieczeństwa przy podawaniu danych logowania do banku.
Subskrypcje i obciążenia cykliczne
Subskrypcje i obciążenia cykliczne polegają na automatycznym pobieraniu środków w określonych odstępach czasu – na przykład co miesiąc lub co rok. Dzięki temu masz nieprzerwany dostęp do usług: rozrywki, oprogramowania, aplikacji, a coraz częściej także usług codziennych, jak trening online czy kursy językowe. Raz podajesz dane karty lub autoryzujesz polecenie zapłaty, a system sam pobiera kolejne należności, dopóki nie zrezygnujesz lub nie wygaśnie metoda płatności.
Przykładowo: wykupujesz plan za 40 zł miesięcznie, pierwszy miesiąc opłacasz kartą, a przy zakupie zgadzasz się na cykliczne obciążenia. Co 30 dni operator automatycznie ściąga środki, a Ty możesz korzystać z usługi bez logowania się do banku. W niektórych modelach dostajesz niższą cenę za zobowiązanie na dłuższy okres, na przykład przy płatności rocznej z góry, nawet jeśli usługodawca nadal odnawia dostęp automatycznie.
Ryzyko pojawia się, gdy o subskrypcji po prostu zapomnisz albo nie wiesz, jak ją wyłączyć. Częste są automatyczne odnowienia po okresie promocyjnym, gdy cena rośnie, a płatność nadal pobiera się z karty. Zanim zaakceptujesz regulamin, sprawdź zasady rezygnacji, terminy wypowiedzenia i to, czy możesz zablokować odnowienie z poziomu konta klienta, bez konieczności wysyłania dodatkowych oświadczeń.
Dobrym nawykiem jest regularny przegląd historii transakcji i ustawionych cyklicznych obciążeń, najlepiej raz w miesiącu. Warto od razu anulować nieużywane subskrypcje i zachowywać potwierdzenia rezygnacji, aby w razie problemu szybko zareagować. Jeśli obciążenia wydają się niezgodne z ustaleniami, skontaktuj się z dostawcą usługi, a w razie potrzeby z instytucją, która obsługuje Twoją metodę płatności.
Opłaty i prowizje po stronie klienta
Przy płaceniu w internecie możesz zapłacić więcej, niż wynika z samej ceny produktu. W grę wchodzą m.in. prowizje operatorów, przewalutowanie przy płatności w obcej walucie, opłaty za wypłatę środków przy płatnościach odroczonych czy koszty utrzymania karty. Część z nich dolicza się od razu do transakcji, inne pojawiają się dopiero na wyciągu z konta lub karty, dlatego warto wiedzieć, z czego mogą wynikać różnice między ceną w sklepie a faktycznym obciążeniem rachunku.
Wyobraź sobie zakup za 200 zł w zagranicznym sklepie, gdzie płacisz kartą w euro. Sklep przelicza kwotę na euro, a wydawca karty znów na złotówki według własnego kursu. Do tego może dojść prowizja za przewalutowanie oraz ewentualna opłata za płatność kartą za granicą. Przy płatności odroczonej kupujesz ten sam produkt „na później”, a jeśli nie spłacisz salda w terminie, pojawią się odsetki i dodatkowe opłaty windykacyjne, które łatwo przewyższą drobną prowizję od zwykłej transakcji.
Najczęstsze pułapki to niejasne kursy przewalutowania, drobne prowizje ukryte w regulaminach oraz opłaty aktywujące się dopiero po przekroczeniu limitu czy terminów spłaty. Zawsze sprawdzaj, kto dokładnie przelicza walutę – sklep czy bank – i według jakich zasad. Zwróć też uwagę, czy dostawca płatności nie dolicza stałej opłaty za każdą transakcję oraz czy masz prawo do darmowej rezygnacji z usługi bez dodatkowych kosztów.
- Zanim zapłacisz, porównaj kilka metod – karta, przelew, portfel elektroniczny
- Sprawdź tabelę opłat i prowizji w swoim banku i u operatora płatności
- Unikaj przewalutowania po stronie sklepu, jeśli bank ma korzystniejsze zasady
- Przy płatnościach odroczonych pilnuj terminu spłaty, inaczej koszty szybko rosną
- Regularnie kontroluj wyciągi, by wychwycić nowe lub podwyższone opłaty
- Przy większych kwotach rozważ przelew zamiast karty, jeśli to tańsze
| Element | Co sprawdzić | Ryzyko/uwaga |
|---|---|---|
| Płatność kartą | Kurs waluty, prowizję za transakcję internetową | Wyższe obciążenie niż cena widoczna w sklepie |
| Szybki przelew | Opłatę za przelew natychmiastowy | Drobne, ale częste prowizje |
| Portfel elektroniczny | Opłaty za doładowanie i wypłatę środków | Podwójne prowizje: przy zasileniu i przy płatności |
| Płatność odroczona | Termin darmowej spłaty, koszty po jego przekroczeniu | Szybki wzrost zadłużenia przy opóźnieniach |
| Zakup w obcej walucie | Kto przelicza walutę i według jakich zasad | Niekorzystny kurs ukryty w automatycznym wyborze |
Bezpieczeństwo transakcji i ryzyka
Bezpieczeństwo transakcji online opiera się na kilku warstwach zabezpieczeń: szyfrowaniu danych, silnym uwierzytelnianiu użytkownika oraz odpowiedzialnym zachowaniu samego płacącego. Niezależnie od tego, czy korzystasz z karty, przelewu natychmiastowego czy portfela elektronicznego, kluczowe jest, by dane logowania i karty pozostawały poufne. Zwracaj uwagę, czy strona ma ważny certyfikat szyfrowania (adres zaczyna się od „https”) i czy operator płatności jest rozpoznawalny. To podstawowe filtry, które od razu odrzucą wiele niebezpiecznych stron.
Wyobraź sobie zakup elektroniki za 1500 zł w mniej znanym sklepie. Dodajesz produkt do koszyka i przechodzisz do płatności. Bezpieczny scenariusz wygląda tak: po wyborze metody płatności zostajesz przekierowany na stronę znanego operatora, logujesz się do banku na osobnej, szyfrowanej stronie lub potwierdzasz płatność w aplikacji. Sklep nigdy nie prosi o podanie loginu i hasła do bankowości, a jedynie otrzymuje potwierdzenie, że transakcja przebiegła pomyślnie.
Największe ryzyka to wyłudzenie danych, przejęcie hasła lub kodów SMS oraz fałszywe strony podszywające się pod bank czy pośrednika płatności. Uważnie czytaj adres strony, unikaj klikania w linki z niespodziewanych wiadomości, nie podawaj loginu i hasła do banku bezpośrednio w formularzu sklepu. Sprawdź też opinie o sprzedawcy i warunki zwrotu. Przy płatności kartą rozważ włączenie powiadomień o każdej transakcji, by szybko wychwycić coś podejrzanego – więcej praktycznych zasad znajdziesz w serwisach poświęconych bezpieczeństwu płatności online.
Dobrą praktyką jest korzystanie z zaufanych urządzeń i aktualnego oprogramowania, a także stosowanie unikalnych, mocnych haseł. Nie zapisuj danych karty w przeglądarce, jeśli z komputera korzystają inne osoby. Warto od czasu do czasu przejrzeć historię transakcji i zablokować płatność online, gdy chwilowo jej nie potrzebujesz. Dzięki takim drobnym nawykom różne płatności online rodzaje pozostają wygodne, a jednocześnie bezpieczniejsze.
Najczęstsze błędy użytkowników
Wielu użytkowników wciąż traktuje płatności internetowe rutynowo, przez co popełnia te same błędy: klika w pierwszy wynik wyszukiwarki, nie sprawdza adresu strony, ignoruje brak kłódki przy adresie i loguje się do banku z publicznego Wi‑Fi. Dochodzi do tego pośpiech: autologowanie w przeglądarce, kopiowanie kodów SMS „z przyzwyczajenia” i akceptowanie wszystkiego, co wygląda jak standardowe okno banku. Takie nawyki utrwalają się, a ryzyko rośnie z każdą kolejną transakcją.
Wyobraź sobie, że opłacasz zakupy za 300 zł. Dostajesz maila „przypominającego” o płatności i bez namysłu klikasz w przycisk „Zapłać”. Strona do złudzenia przypomina panel bankowości, więc wpisujesz login, hasło i kod SMS. Po kilku minutach widzisz przelew wychodzący na 3 000 zł. Co poszło nie tak? Zabrakło sprawdzenia adresu strony, nadawcy maila, treści SMS‑a autoryzacyjnego oraz kwoty, którą faktycznie zatwierdzasz.
Najgroźniejsze są te błędy, które wydają się „oszczędzać czas”: zapamiętywanie haseł w przeglądarce, używanie jednego hasła wszędzie, ignorowanie ostrzeżeń o niezgodnym certyfikacie czy aktualizacjach aplikacji. Do tego dochodzi logowanie do banku na cudzym sprzęcie lub w pracy, gdzie ktoś może później podejrzeć dane. Każda taka sytuacja zwiększa ryzyko podglądu, złośliwego oprogramowania albo zwykłej pomyłki przy wyborze rodzaju płatności.
- Zawsze wpisuj adres banku ręcznie, nie klikaj w linki z maili
- Zwracaj uwagę na kłódkę i prawidłowy adres strony w pasku przeglądarki
- Nigdy nie podawaj loginu i hasła do banku na stronach sklepów
- Czytaj treść SMS‑a lub powiadomienia, porównuj kwotę i odbiorcę
- Nie płać z publicznego Wi‑Fi, jeśli to możliwe używaj własnej sieci
- Stosuj silne, różne hasła i unikaj ich zapamiętywania w przeglądarce
Checklist wyboru metody
Wybierając sposób płacenia w internecie, zacznij od dopasowania metody do sytuacji. Inaczej podejdziesz do zakupu za kilkadziesiąt złotych, a inaczej do rezerwacji wakacji. Zastanów się, czy ważniejsza jest dla ciebie szybkość, czy raczej możliwość łatwego odzyskania pieniędzy przy sporze ze sprzedawcą. Znaczenie ma też to, czy płacisz w Polsce, czy za granicą oraz jak często będziesz korzystać z danej opcji. Dobrze dobrana metoda zmniejsza stres i ogranicza ryzyko błędów.
Wyobraź sobie, że kupujesz buty za 300 zł w małym sklepie internetowym. Jeśli zależy ci na czasie, wybierzesz szybki przelew online, który natychmiast potwierdzi płatność. Gdy pierwszy raz korzystasz z danej strony, możesz rozważyć metodę, która daje dodatkową ochronę przy sporach z sprzedawcą. Dla subskrypcji, np. platformy filmowej, praktyczniejsze będzie rozwiązanie pozwalające na automatyczne pobieranie opłat, ale z możliwością łatwego anulowania.
Przed ostatecznym wyborem sprawdź opinie o sprzedawcy i samej metodzie płatności. Upewnij się, że strona ma bezpieczne połączenie i nie prosi o dane, których nie potrzebuje. Zwróć uwagę na dodatkowe koszt, które mogą pojawić się dopiero na etapie podsumowania transakcji, zwłaszcza przy walutach obcych. Przeczytaj regulamin zwrotów i reklamacji, bo to od niego często zależy, jak szybko zobaczysz pieniądze z powrotem na koncie.
Na koniec postaraj się ograniczyć liczbę sposobów płacenia do tych, które znasz i rozumiesz. Kilka sprawdzonych metod jest lepszych niż chaos wielu przypadkowych rozwiązań. Raz na jakiś czas przejrzyj ustawione płatności cykliczne i usuń te, z których już nie korzystasz. Praktyczna, własna checklista pomoże ci zachować kontrolę nad domowym budżetem i spokojem przy każdej transakcji online.
- Sprawdź reputację sklepu i liczbę pozytywnych opinii w wiarygodnych miejscach
- Oceń, czy dana metoda daje szybkie potwierdzenie i realne wsparcie przy sporze
- Porównaj orientacyjne koszty, zwłaszcza przy płatnościach w walutach obcych
- Zastanów się, czy metoda nadaje się do częstych, cyklicznych płatności
- Upewnij się, że nie udostępniasz więcej danych, niż jest to konieczne
- Sprawdź zasady zwrotów i czas potrzebny na odzyskanie środków
