Dywersyfikacja to rozłożenie inwestycji między różne aktywa i źródła ryzyka, aby ograniczyć zależność wyniku od jednej decyzji. Można ją stosować, kupując różne instrumenty albo wybierając inwestycję, która obejmuje wiele składników.
Samo posiadanie kilku produktów nie oznacza jednak dobrze zróżnicowanego portfela. Mogą one reagować podobnie na te same wydarzenia. Dywersyfikacja pomaga ograniczać niektóre rodzaje ryzyka, ale nie gwarantuje zysku ani ochrony przed stratą.
Co można rozłożyć między różne inwestycje
Inwestor może różnicować portfel według rodzaju aktywów, branży, kraju lub waluty. Każdy z tych wyborów ogranicza zależność od innego czynnika. Inwestycje w różne branże zmniejszają znaczenie problemów jednej branży, lecz nadal mogą być podatne na ogólny spadek cen akcji. Z kolei inwestowanie w kilku krajach nie usuwa ryzyka, które dotyczy całej gospodarki światowej. Punktem wyjścia jest więc rozpoznanie, od czego zależy wartość poszczególnych składników portfela inwestycyjnego.
Różnorodność może dotyczyć również pojedynczych firm i emitentów. Posiadanie papierów wielu podmiotów ogranicza wpływ kłopotów jednego z nich, ale nie sprawia, że wszystkie inwestycje stają się bezpieczne. Istotny jest także udział poszczególnych pozycji: portfel zdominowany przez jedną inwestycję pozostaje od niej silnie zależny. Dlatego przy ocenie zróżnicowania trzeba patrzeć zarówno na skład, jak i na proporcje.
Dlaczego sama liczba inwestycji nie wystarcza
Skuteczność dywersyfikacji zależy od tego, czy składniki portfela reagują podobnie na zmiany warunków. Akcje różnych firm mogą tracić jednocześnie, gdy pogarszają się nastroje na rynku. W takim przypadku kolejna podobna inwestycja wnosi mniej zróżnicowania, niż sugeruje sama liczba pozycji. Nie trzeba szukać aktywów, które zawsze poruszają się w przeciwnych kierunkach. Ważniejsze jest rozumienie wspólnych źródeł ryzyka. Ten sposób myślenia rozwija teoria portfelowa Markowitza.
Zależności między inwestycjami nie są stałe. Aktywa, które wcześniej zachowywały się odmiennie, w okresie silnych zawirowań mogą zacząć tanieć równocześnie. Wyniki z przeszłości nie wystarczą więc do oceny przyszłej ochrony. Przyglądając się portfelowi, zapytaj, jakie wydarzenie mogłoby obniżyć wartość wielu jego składników naraz. Takie pytanie bywa bardziej użyteczne niż samo liczenie posiadanych instrumentów.
Jak zastosować dywersyfikację w praktyce
Najpierw określ cel inwestycji, czas, na jaki możesz odłożyć środki, oraz stratę, którą jesteś w stanie zaakceptować. Następnie sprawdź, w co faktycznie inwestujesz. Dwa produkty o różnych nazwach mogą zawierać podobne akcje lub obligacje. Po dodaniu nowego składnika oceń, czy zmniejsza zależność portfela od dotychczasowych inwestycji, czy tylko ją powiela.
Ekspozycję na wiele papierów można uzyskać bez samodzielnego kupowania każdego z nich. Fundusz lub ETF może ułatwić taki dostęp, lecz jego nazwa nie przesądza o szerokim zróżnicowaniu. Polskie przepisy wymuszają pewien rozkład lokat funduszu inwestycyjnego otwartego. Co do zasady może on ulokować najwyżej 5% aktywów w papiery jednego emitenta (art. 96 ust. 1 ustawy o funduszach inwestycyjnych). Limit rośnie do 10%, jeśli takie większe lokaty łącznie nie przekraczają 40% aktywów, a statut to przewiduje (art. 96 ust. 3). Ustawa przewiduje od tych limitów wyjątki. Trzeba sprawdzić, jakie aktywa obejmuje, na jakim rynku inwestuje i czy największe pozycje nie dominują całości. Jeśli rozważasz takie rozwiązanie, zacznij od zrozumienia działania funduszy ETF.
Czego dywersyfikacja nie gwarantuje
Dywersyfikacja może ograniczyć wpływ niepowodzenia pojedynczej inwestycji, ale nie usuwa ryzyka strat całego portfela. Gdy ceny wielu aktywów spadają jednocześnie, zróżnicowanie może nie wystarczyć, by utrzymać jego wartość. Nie należy też zakładać, że zysk na jednym składniku zawsze pokryje stratę na innym. To narzędzie zarządzania ryzykiem, a nie sposób na zapewnienie stabilnego wyniku. Osobnym zagadnieniem pozostaje ryzyko rynkowe.
Zbyt rozbudowany portfel również może utrudniać podejmowanie decyzji. Trudniej wtedy śledzić jego skład, koszty i to, czy poszczególne inwestycje nie powtarzają tej samej ekspozycji. Dobór składników powinien wynikać z celu, a nie z chęci posiadania jak największej liczby produktów. Co pewien czas można ponownie ocenić proporcje, ponieważ zmiany cen wpływają na udział każdej inwestycji w portfelu.
Najczęstsze pytania
Nie. Ogranicza zależność od wybranych inwestycji, ale wartość całego portfela nadal może spadać. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy wiele aktywów reaguje podobnie na wydarzenia rynkowe. Dywersyfikacja nie jest gwarancją zwrotu wpłaconych środków.
To zależy od jego składu. ETF może obejmować wiele papierów, ale może też skupiać się na wąskim fragmencie rynku. Przed zakupem sprawdź, jakie inwestycje zawiera i czy nie powielają one aktywów, które już posiadasz.
Może ograniczyć korzyść z wyjątkowo udanej pojedynczej inwestycji, ponieważ tylko część środków pracuje w niej bezpośrednio. Jednocześnie zmniejsza zależność wyniku od jej niepowodzenia. Celem dywersyfikacji jest przede wszystkim kształtowanie ryzyka, a nie maksymalizacja możliwego zysku.
Źródła:



