EBIT (ang. earnings before interest and taxes) to zysk przed odsetkami i opodatkowaniem. Pokazuje, ile firma zarabia na swojej podstawowej działalności, zanim zapłaci odsetki od długów i podatek dochodowy. W polskiej praktyce nazywa się go też zyskiem operacyjnym albo dochodem operacyjnym.
W rachunku zysków i strat według ustawy o rachunkowości najbliżej EBIT jest pozycja „zysk (strata) z działalności operacyjnej”. Sam skrót EBIT nie jest jednak pojęciem ustawowym, więc spółki mogą go liczyć nieco inaczej. Przy porównaniach warto sprawdzić, co dana firma do niego wlicza.
Jak obliczyć EBIT
Najprościej od przychodów ze sprzedaży odjąć koszty działalności operacyjnej, w tym amortyzację. Następnie dodaje się pozostałe przychody operacyjne i odejmuje pozostałe koszty operacyjne. Przychody i koszty finansowe, m.in. odsetki, oraz podatek dochodowy nie wchodzą do wyniku.
EBIT można też wyliczyć „od dołu”. Do zysku netto dodaje się podatek dochodowy i koszty finansowe, a odejmuje przychody finansowe. Obie metody dają zwykle ten sam wynik.
Przykład
Firma ma 1 000 000 zł przychodów ze sprzedaży i 820 000 zł kosztów działalności operacyjnej, w tym 50 000 zł amortyzacji. Pozostałe przychody operacyjne wynoszą 10 000 zł, a pozostałe koszty operacyjne 20 000 zł. EBIT wynosi więc 170 000 zł.
Marża EBIT, czyli EBIT podzielony przez przychody, wynosi w tym przykładzie 17%. Jeżeli firma płaci 30 000 zł odsetek i nie ma innych pozycji finansowych, jej zysk brutto wynosi 140 000 zł. Od tej kwoty liczy się podatek dochodowy.
EBIT a EBITDA i zysk netto
EBITDA to EBIT powiększony o amortyzację. W przykładzie wynosi 220 000 zł, bo amortyzacja nie jest wydatkiem gotówkowym w danym roku. EBIT jest ostrożniejszą miarą, bo uwzględnia zużycie maszyn, budynków i innych środków trwałych.
Zysk netto to wynik po wszystkich kosztach, także po odsetkach i podatku. Dwie firmy o takim samym EBIT mogą mieć różny zysk netto, jeśli jedna jest mocno zadłużona, a druga nie. Dlatego EBIT ułatwia porównanie samej działalności operacyjnej.
Do czego służy EBIT i jakie ma ograniczenia
Analitycy i inwestorzy używają EBIT do oceny rentowności i do porównań firm z jednej branży. Banki zestawiają go z kosztami odsetek, aby sprawdzić, czy firma udźwignie obsługę długu. EBIT służy też do wyceny firm metodą mnożników.
EBIT nie pokazuje przepływów pieniężnych, więc firma z dodatnim wynikiem operacyjnym może mieć kłopoty z płynnością. Wynik zawyżają lub zaniżają też zdarzenia jednorazowe, np. sprzedaż środka trwałego. Najlepiej analizować go za kilka lat i razem z innymi wskaźnikami.
Najczęstsze pytania
W praktyce tak. W polskim sprawozdaniu finansowym odpowiada mu zwykle pozycja „zysk (strata) z działalności operacyjnej”. Spółki mogą jednak korygować EBIT, np. o zdarzenia jednorazowe, więc warto sprawdzić sposób liczenia.
EBIT = przychody ze sprzedaży − koszty działalności operacyjnej + pozostałe przychody operacyjne − pozostałe koszty operacyjne. Można go też wyliczyć z zysku netto, dodając podatek i koszty finansowe, a odejmując przychody finansowe.
EBITDA nie uwzględnia amortyzacji, więc jest wyższa od EBIT o jej wartość. EBIT lepiej pokazuje koszt zużycia majątku firmy.
Tak, oznacza stratę na działalności operacyjnej. Firma może mimo to mieć zysk netto, np. dzięki wysokim przychodom finansowym, ale jej podstawowa działalność nie przynosi zarobku.
Źródła:



