Gwarancja wkładu własnego do 100 tys. zł i nawet 60 tys. zł spłaty kredytu po urodzeniu kolejnego dziecka – na te kwoty zwraca uwagę Forsal. Nie chodzi jednak o nowy program, tylko o Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy, z którego można korzystać od 2022 roku. Wnioski składa się w bankach współpracujących z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK).

Gwarancja BGK zamiast wkładu własnego
W Rodzinnym Kredycie Mieszkaniowym brakujący wkład własny zastępuje gwarancja BGK. Obejmuje ona do 20% kosztów zakupu lub budowy mieszkania albo domu, ale nie więcej niż 100 tys. zł. Bank może więc sfinansować całą cenę nieruchomości. Gwarancja nie jest dopłatą – cały kredyt trzeba spłacić.
Z gwarancji mogą skorzystać osoby, które nie mają własnego mieszkania ani domu. Wyjątki przewidziano dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci. Cena metra kwadratowego kupowanej nieruchomości nie może przekraczać limitów, które są ogłaszane co kwartał.
Spłata rodzinna: 20 tys. zł albo 60 tys. zł
Druga część wsparcia to spłata rodzinna. Jeśli po udzieleniu kredytu w gospodarstwie domowym urodzi się lub zostanie przysposobione drugie dziecko, BGK spłaca 20 tys. zł kredytu. Przy trzecim i każdym kolejnym dziecku jest to 60 tys. zł. Kwota 60 tys. zł przysługuje więc za konkretne dziecko, a nie każdemu kredytobiorcy.
Zlecenie spłaty składa się w banku, który udzielił kredytu, w ciągu roku od urodzenia albo przysposobienia dziecka. Trzeba dołączyć odpis aktu urodzenia lub dokument potwierdzający przysposobienie. W dniu spłaty ani kredytobiorca, ani nikt z jego gospodarstwa domowego nie może być właścicielem innego mieszkania niż kupione z tym kredytem.
Gdzie złożyć wniosek i do kiedy
Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy oferują banki, które podpisały umowę z BGK, m.in. PKO Bank Polski, Bank Pekao i Alior Bank. Poza gwarancją obowiązują zwykłe zasady kredytu hipotecznego, w tym ocena zdolności kredytowej. Kredyty z gwarancją banki mogą udzielać do 31 grudnia 2030 roku.
Standardowe wymagania banków opisujemy w poradniku o tym, ile wkładu własnego wymagają banki.
Źródło: Forsal.pl
