Leasing finansowy to sposób ujęcia umowy leasingu, w którym korzystający wykazuje przedmiot umowy jako aktywo, mimo że nie musi być jego właścicielem. Decyduje o tym przeniesienie na korzystającego zasadniczych korzyści i ryzyka związanych z używaniem przedmiotu, a nie sama nazwa umowy.
Takie ujęcie wpływa na bilans, rozliczanie rat i amortyzację. Nie oznacza jednak, że własność zawsze przejdzie na korzystającego po zakończeniu umowy. Przed podpisaniem dokumentów trzeba też oddzielić zasady rachunkowości od zasad podatkowych: ta sama umowa może wymagać odrębnej oceny w każdym z tych obszarów.
Kiedy przedmiot trafia do bilansu korzystającego
O kwalifikacji umowy nie przesądza napis „leasing finansowy” na jej pierwszej stronie. Liczą się postanowienia dotyczące czasu używania, płatności, możliwości nabycia przedmiotu oraz podziału ryzyka. Ustawa o rachunkowości wskazuje warunki, przy których korzystający zalicza przedmiot leasingu do swoich aktywów. Wystarczy spełnienie co najmniej jednego z nich. Przykładowo umowa przenosi własność na korzystającego po jej zakończeniu albo daje prawo zakupu poniżej wartości rynkowej. Inne warunki to między innymi suma opłat przekraczająca 90% wartości rynkowej przedmiotu albo okres umowy obejmujący co najmniej 3/4 okresu jego ekonomicznej użyteczności. Dlatego ocenę przeprowadza się na podstawie całej umowy, a nie wyłącznie jej nazwy albo wysokości raty.
Ujęcie w aktywach pokazuje, że przedsiębiorca wykorzystuje dany samochód lub maszynę w swojej działalności. Obok aktywa ujmuje zobowiązanie związane z przyszłymi płatnościami. Nie jest to zapis potwierdzający własność: przedmiot może nadal należeć do finansującego. Zasady późniejszego ujmowania zużycia składnika wyjaśnia hasło o amortyzacji środków trwałych.
Jak raty wpływają na wynik i zobowiązanie
W ujęciu księgowym płatności za leasing finansowy rozdziela się na część zmniejszającą zobowiązanie i część stanowiącą koszt finansowania. Z tego powodu cała zapłacona rata nie staje się automatycznie kosztem danego okresu. Osobno ujmuje się zużycie przedmiotu poprzez amortyzację. Taki podział pomaga zobaczyć zarówno koszt korzystania z finansowania, jak i wartość pozostającą do spłaty.
Harmonogram płatności warto czytać razem z zasadami wcześniejszego zakończenia umowy. Sama wysokość raty nie pokazuje pełnego ciężaru finansowego: znaczenie mogą mieć opłata początkowa, inne uzgodnione płatności oraz warunki nabycia przedmiotu. Zakres tych elementów zależy od konkretnej umowy. Szersze porównanie sposobów korzystania z przedmiotu znajdziesz w opisie leasingu, wynajmu i kredytu.
Czym różni się od leasingu operacyjnego
W polskiej rachunkowości rozróżnienie leasingu finansowego i operacyjnego dotyczy przede wszystkim tego, która strona wykazuje przedmiot umowy w swoich aktywach. Przy leasingu finansowym robi to korzystający, jeśli umowa spełnia odpowiednie warunki. Przy leasingu operacyjnym przedmiot pozostaje w aktywach finansującego. Nie należy z tego wyciągać wniosku, że przy leasingu operacyjnym finansujący zawsze pozostaje właścicielem także po zakończeniu umowy.
Podział księgowy nie jest też prostym podziałem na „leasing z wykupem” i „leasing bez wykupu”. Możliwość nabycia przedmiotu wynika z uzgodnionych warunków; nie jest automatycznym skutkiem księgowego ujęcia leasingu finansowego. Podobnie odpowiedzialność za serwis, ubezpieczenie czy naprawy trzeba sprawdzić w umowie. Ogólny mechanizm oddania rzeczy do używania opisuje hasło o usłudze leasingu.
Jak oddzielić księgowość od podatków
Przedsiębiorca może spotkać określenie „leasing finansowy” zarówno w rozmowie o bilansie, jak i o podatku dochodowym. Nie są to jednak zamienne etykiety. Przepisy podatkowe określają własne warunki rozliczania umowy, w tym zasady dotyczące amortyzacji i opłat. W podatku dochodowym przy leasingu finansowym odpisów amortyzacyjnych dokonuje korzystający, a część opłat spłacająca wartość początkową przedmiotu nie jest jego kosztem. Samo wykazanie przedmiotu w bilansie nie rozstrzyga więc, kto dokonuje odpisów dla celów podatkowych ani które płatności może zaliczyć do kosztów.
Przy ocenie oferty dobrze zestawić zapisy umowy z jej harmonogramem i planowanym sposobem używania przedmiotu. Osobno trzeba ustalić skutki księgowe i podatkowe, zamiast zakładać, że wynikają one z nazwy produktu. Istotne jest również to, co stanie się po zakończeniu umowy: zwrot, dalsze używanie lub nabycie przedmiotu wymagają odpowiednich ustaleń. Takie porównanie ułatwia ocenę rzeczywistego zobowiązania przedsiębiorcy.
Najczęstsze pytania
Nie musi być. Wykazanie przedmiotu jako aktywa oznacza określony sposób jego ujęcia w księgach, a nie przeniesienie własności. To, kto jest właścicielem podczas umowy i czy własność może później przejść na korzystającego, wynika z jej warunków.
Nie wynika to z samej nazwy leasingu finansowego. Umowa może określać warunki nabycia przedmiotu albo przewidywać inne zakończenie współpracy. Przed podpisaniem trzeba sprawdzić zapisy dotyczące własności i ostatnich płatności.
W rachunkowości ratę rozdziela się na spłatę zobowiązania i koszt finansowania. Zużycie przedmiotu ujmuje się odrębnie. Rozliczenie podatkowe wymaga osobnej oceny umowy, dlatego nie należy utożsamiać kwoty zapłaconej raty z kosztem podatkowym.
Źródła:



